Podróże 2009- Arequipa- Peru 2009

Po noclegu w niewykwintym hostelu udajemy się do obejrzenia miasta. Faktycznie, rynek tętni nieudawanym życiem. Wśród wysokich palm jakaś staruszka karmi stado latających gołębich bombowców, oddających zawartość żołądków gdzie popadnie. Spore wrażnie robi katedra z XVII wieku, ale to słynny klasztor jest największa atrakcją miasta. Ściany wewnętze pokryte są pomarańczoymie i niebieskimi kolorami. Santa Catalina, bo tak nazywa się to cudo, powstała w XVI wieku. Pikanterii dodaje fakt, że klasztor, w którym żyło nawet 500 sióstr był całkowicie odizolowany, aż do lat 70 XX wieku, kiedy otworzono bramy i wpuszczono turystów. Z miasta najłatwiej dotrzeć do najgłebszego kanionu na świecie- kanionu Colca oraz można podziwiac okoliczne wulkanyArequpę, wpisaną na listę Unesco, możnaby podziwiać nawet kilka dni, my jednak śpieszymy do Nazca i na wybrzeże, do rezerwatu Paracas.