W mackach Liverpoolu

A może tak tym razem lokalnie? Przynajmniej dla nas, mieszkąjących w Szkocji :) Czasu niewiele, budżet ciasny a i pora roku niezbyt zachęcając a do wycieczek- koniec listopada. Jednak decyzja zapadła-jedziemy do Liverpoolu. Wsiadamy w pociąg bladym switem i ruszamy na podbój miasta Beatlesów. Miasto w przeciwieństwie do np Manchesteru nie przytłacza wielkością i tłumem przechodniów, wręcz przeciwnie zachęca do zwiedzania, a jest co zobaczyć! Miłośnicy muzyki powinni zacząć od wizyty w The Cavern miejsca gdzie koncertowali The Beatles. Wielbicieli architektury zainteresuje neogotycka anglikańska katedra i oczywiście port, gdzie zarejestrowany byl słynny Titanic.Miłośnicy sztuki natomiast będą mogli odwiedzać nowa galerie sztuki współczesnej Tate. Fani footballu natomiast chetnie odwiedza stadion FC Liverpool. Każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie a nawet dużo więcej bo Liverpool to także dom dla Najstarszej Afrykanskiej Wspólnoty jak i Wspólnoty Chińskiej i moze pochwalić się niezwykle ciekawym China Town. Jeśli więc brakuje wam pomysłów jak spędzic wolny weekend może warto rozwazyć opcje tzw City break w Liverpoolu. Polecamy!