Północne Włochy - Relacja

A zatem w drogę!

Samolot mamy z Edynburga bardzo wcześnie rano- a sam lot nie był uciążliwy, mieliśmy wszystko co trzeba dla dziecka- dodatkowe mleko i smoczek, a Maja nie jest wybredna jeśli chodzi o jedzenie. O dziewiątej rano jesteśmy już na miejscu, w Mediolanie. W tych najgorszych godzinach- gdy większość Włochów rozpoczyna swój dzień, bierzemy zapchane metro do hostelu. Wszyscy się patrzą na nas jak na wariatow- pchać się z wózkiem w godzinach szczytu do zapchanych wagonów nie jest szczytem rozsądku, ale nie mamy wyjścia - to najłatwiejsza forma poruszania się po mieście. Inną przeszkodą jeśli chodzi o metro są schody- po kilktu takich przeprawach mieliśmy juz dosyć ciągłego wchodzenia, zchodzenia i taszczenia wózka z uśmiechniętą Mają. Kilka godzin odpoczynku i jesteśmy gotowi do zwiedzania.

Mediolan - ekonomiczny boom i miasto Da Vinci

Od razu widać ogromne różnice- bogate, pięknie udekorowoane restauracje a obok marne Trattorie, oferujące lunch za 6 euro (skusiliśmy się kierując się ceną - gorszego Risotto nie jedliśmy chyba nigdzie). Tandetne sklepiki z pamiątkami obok markowych sklepów z torebkami za 500 euro. Ciężko nam to ocenić- i robić tego nie zamierzamy- tylko te różnice rzucily nam się od razu w oczy. Ogólnie rzecz biorąc Mediolan jest miastem drogim i oferującym nieco inne atrakcje niż inne włoskie miasta. Uważamy, że 1 dzień wystarczy na spacer po tym mieście.

Jedną z atrakcji jest świat mody. Mediolan słynie z pięknej Galerii Wiktora Emanuela II (pierwszego króla zjednoczonych Włoch), zbudowanej w XIX wieku, obok katedry Duomo. Ta natomiast robi duże wrażenie, choć budowano ją aż pięć wieków, więc efekt wow powinien być raczej spodziewany.

I po wycieczce.....

Na pytanie plan czy spontan na etapie, na którym obecnie jesteśmy powiedziałabym zdecydowanie PLAN! Dlaczego? Dlatego, żeby rodzice mieli chwilę spokoju co mam na myśli? Wyjazd dla Malucha to duże przeżycie, ekscytacja na maksa dopóki nie padnie a paść szybko nie chce, co znaczy nie koniecznie będzie chciał współpracować tzn jechać w wózku, iść za rękę i tak dalej...... Co warto zrobić? przede wszystkim dobre rozpoznanie terenu, czego szukamy?knajpy z jedzeniem dla dzieci, toalet z przewijakiem, placów zabaw, parków. To nie tak, że chcemy cały wyjazd spędzić na placu zabaw ale Maluchowi też należy się jakaś rozrywka Czego unikamy stronych schodów i miejsc gdzie nie można wjechać wózkiem albo wnieść wózka. Warto również skontaktować się z hotelem przed przyjazdem zeby dać im znać , że przyjeżdzamy z dzieckiem Wszystkie aktywności warto rozsądnie planowac, czyli z planu dla dorosłych uciąć połowę i wszystko robić na spokojnie Fajne jest ze w wiele miejsc z dzieckiem można wejść bez kolejki i wiele atrakcji dla maluchów jest bezpłatnych We Włoszech problemem było metro gdzie niestety nie było windy a i o z=schody ruchome było ciężko. Czy warto? zawsze warto, nie jest to może wyjazd gdzie rodzice spokojnie wypija kawke cieszac sie słoncem i pięknym widokiem, czy poczytaja w spokoju w pociagu ale o tym to chyba wszyscy wiemy. Wakacje duze czy małe dla rodziców to harówka na zwiększonych obrotach. Dzieci się cieszą, zachwycają nowościami a jak dzieci sie cieszą to i rodzice są szczęśliwi